Chłodny i pochmurny poranek w dniu 8 maja przywitał uczestników wycieczki krajobrazowo-turystycznej. Celem wyjazdu było zainteresowanie uczniów pięknem, historią, kulturą jakże bliskiego nam regionu, jakim są Bieszczady.
Opiekę nad uczniami klasy 5 i 6 sprawowali pani I. Szczepanik i pan S. Gdula. Pomimo, iż część uczniów była już w tych pięknych okolicach z rodzicami, to magia tego malowniczego, pełnego świeżej, wiosennej zieleni miejsca przyciągła po raz kolejny. Równie magiczne były opowiadania naszej pani przewodnik Jolanty (pozdrawiamy), osoby bardzo miłej i sympatycznej. Uczniowie słuchali w zaciekawieniem o historii rodów Kmitów, Balów oraz o ludności zamieszującej te tereny.
Ze wszystkich punktów programu pierwszego dnia wycieczki, z największą ciekawością i drżącymi nogami, uczestnicy oczekiwali na przejazd gondolą Kolei Linowej, kursującej ponad zaporą. Po zakończeniu zwiedzania zapory udaliśmy się do pięknej miejscowość uzdrowiskowej - Rymanów Zdrój. Pani przewodnik Teresa opowiedziała uczniom o miasteczku, sanatoriach i kilku interesujących historiach, związanych z tym miejscem, a także o pewnej historii poety, pisarza, artysty malarza, Stanisława Wyspiańskiego, który bywał w tym miejscu. Po spacerze i nabraniu energii przy niewielkiej tężni udaliśmy się do miejsca zakwaterowania na obiadek, zabawy w basenie, kręgle, bilard i zasłużony odpoczynek w pełni przespany :)
Niestety w tym dniu nie udało nam się pojechać Bieszczadzką Koleją Leśną, ale jest to powód, aby tam kiedyś powrócić.
Kolejnego dnia zwiedzaliśmy Muzeum Przemysłu Naftowego im. Ignacego Łukasiewicza. Historia tego miejsca opowiedziana przez pana przewodnika oraz prezentacja ciekawych historycznych urządeń, szybów naftowych, niektórych działających do dnia dzisiejszego, wbudziła ciekawość nie tylko chłopców, ale i dziewcząt. Po dawce wiedzy na temat ropy i jej wielu pochodnych oraz porcji lodów :) nadszedł czas na lekcję historii, która czekała na nas w Karpackiej Troi. Pomino lekkiego zmęczenia grupy poprzednim intensywnym dniem zwiedzania pan przewodnik potrafił zainteresować i wydobyć trochę wiedzy z umysłów uczniów. Nic tak nie pomoże jak odpowiednie podejście :) Po skończonej lekcji przyszedł czas na posiłek i powrót do domu.
Dziękujemy przesympatycznej pilot wycieczki, a zarazem kierowcy autokaru pani Renacie (pozdrawiamy), za bezpieczną podróż i cierpliwość w słuchaniu uczniowskich śpiewów.
Tekst: S. Gdula